Właśnie szedłem do naszej jaskini - mojej i Laury, gdy usłyszałem
tajemniczy głos. Zbliżyłem się do jego źródła. Wyjrzałem zza krzaków,
które wydawały się jego źródłem. Po drugiej stronie stał czarny
pegazorożec. Ta klacz wyglądała groźnie i niebezpiecznie. Podszedłem do
niej.
- Hej - zagadałem.
- Kto ty?- spytała przyglądając mi się uważnie - Nigdy cię nie widziałam.
- Jestem Jack i jestem tu od niedawna.
- Należysz do Stada Światłości?
- Nie rozumiem tego podziału. Należę tam dla klaczy, którą kocham. A ty kto?
Klacz w buchnęła śmiechem na wspomnienie mojej miłości.
- Jestem Drasilmare - odrzekła dumnie - I należę do stada Mroku.
Drasilmare dokończ