sobota, 12 października 2013

Od Laury do Jack'a cd

- To dobrze - odetchnęłam z ulgą
Nagle podpłynęła jedna z syren.
- Witaj Jack. Rodzice się o ciebie martwią - odezwała się
Jack nie odpowiedział
- Może odwiedziłbyś ich ? - zaproponowała
- No nie wiem - odpowiedział w końcu
- Chodźmy Jack. Chciałabym poznać twoich rodziców - prosiłam
- Naprawdę tego chcesz ? - spytał
- Tak - odpowiedziałam
- A może pozwiedzamy jeszcze ? - próbował się wymigać
- To później - odpowiedziałam
- Nie jestem przekonany - odpowiedział
- No dobra rozumiem. Pewnie się mnie wstydzisz. Przecież ty jesteś księciem, a ja zwykłą klaczą - odpowiedziałam z wyrzutem

Jack dokończ