piątek, 11 października 2013

Od Zoey

Podbiegłam do Mustanga.
Czy mogę wyjść na chwilkę za stado? - spytałam
Nie - odparł
Czemu? Tam rosną takie ładne kwiatki jakich tutaj nie ma! - upierałam się
Nie możesz , Eddie mi zakazał - wyznał
CO!? - zamurowało mnie.

Jesteś ojcem? - podstępem pytałam
Tak
Jesteś ojcem?
Tak
Jesteś?
Tak
Jesteś? - wypytywałam
Tak - denerwował się Mustang
Jesteś?
Tak
Moge wyjść za stado?
Tak
EE.. czekaj...CO?! - zwolnił Mustang
Gdy sie zorientował ja wybiegłam poza okrąg po te ładne kwiatki.
................
HA! Znalazłam - krzyknęłam na ich widok


Gdy ich nazbierałam usłyszałam Eddiego jak wołał ,,Śnieżka"
Ukryłam się za konarami drzew tak że nie było można mnie widzieć.
Widziałam jakąś klacz idącą do Eddiego z kwiatami.
.....................
Zrobili sobie piknik.
Klacz ciągle mówiła że Eddie jej sie podoba.
Na koniec klacz ucałowała Eddiego i Eddie ją. Poszli.

...........
Jak możesz spotykać sie po tajemnie z jakąś ogierzycą , jeść z nią podwieczorek i pozwolić się jej całować! na dodatek zakazać Mustangowi wypuszczać mnie za tereny stada!
Może chciałam nazbierać kwiatów!
Rzuciłam bukietem o ścianę i wyszłam.
Miałam chęć rzucenia Eddiego.

( eddie dokończ )