Jadłem z Crystal śniadanie , a ona się na mnie ciągle spoglądała i chichotała .
- Co cię tak bawi ? Mam coś na pysku ?
- Nie ... hihihi...
- Jezu to czemu się śmiejesz ?
- Bo tak słodko jesz
Ja spojrzałem na klacz , a ona na mnie .
- No teraz się ubrudziłeś ... Czekaj pomogę ci
Klacz zbliżyła się by ściągnąć kawałek jabłka z moich chrap i nagle zaczęliśmy się całować . Ona nawet nie stawiała oporu , a ja nawet nie miałem tego na myśli . No , ale się stało . Ja tego nie żałowałem nie wiem jak ona .
Crystal dokończ