Poszliśmy z Dark'iem do jaskini.
- Ja... ten sen...
- Co?
- Wiesz..wtedy kiedy zemdlałam, słyszałam mnóstwo głosów, które mówiły mi, że ty mnie nadal kochasz, ja ciebie też... że mamy szansę.
- Sen się spełnił. - zażartował
- Ale to prawda.
- Mam coś dla ciebie na przeprosiny. Wiem, że to dziwne w moim stylu, ale proszę. - powiedział i dał mi piękną, kolorową różę.
- Dziękuję - szepnęłam mu na ucho
(Dark?)