- Okey, okey.
- Cieszę się
- Eddie? Byłeś z tymi skrzydłami u Anothera?
- No, tak...
- I co?
- Jest okey.
- My może o tym... nie rozmawiajmy - powiedziałam do Zoey
- Okey... - ona odpowiedziała
- Macie jakieś plany na dziś?
- Nie...
- A może byśmy poszli się gdzieś przejść tak we czwórkę... ja z Darkiem i jeszcze wy. - zaproponowałam
- No, okey...
- Dark! - zawołałam go
- Czego?
- Choć tu na chwilkę.
- Okey.
- Może byśmy się tak zabrali na jakiś spacer z nimi dzisiaj?
- Spoko.
(Zoey?)