-Zapamiętam. A teraz, zapomnijmy o tym i przejdźmy się.
- Dobrze.
Spacerowaliśmy chwilę pod gwieździstym niebem, a potem odprowadziłem ją
do jej jaskini. Sam poszedłem do siebie. Napiłem sie wody i położyłem
spać.
Śniła mi się ona. Tyle, że to był koszmar. Obraziłem ją, a ona mnie
znienawidziła. To było okropne, jej nie mógłbym tego zrobić. Wszystkim
innym, tylko nie jej.